kasza MANNA polana czekoladowo-truskawkowym sosem................idealne śniadanie bądź obiad na upalny dzień!!

autor przepisu Viola






Na naleśniki
  • 230 g kaszy manny
  • 300 ml mleka ( u mnie 0 % tłuszczu)
  • 3 łyżki ksylitolu bądź cukru
  • 6 malinek - rozdrobnionych
  • 4 jeżyny - pokrojone wedle uznania
  • 4 duże truskawki - pokrojone wedle uznania
  • 50 g jagód - każda przekrojona na pół
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Na sos
  • 7 dużych truskawek - pokrojone
  • 2 łyżki ksylitoli bądź cukru
  • 100 ml wody
  • 5 cząstek czekolady

Sos
Wodę zagotować, osłodzić, wrzucić truskawki. Gotować na średniej temp do odparowania połowy płynu. Dodać cząstki czekolady, zmniejszyć temp, gotować do rozpuszczenia czekolady, cały czas mieszając. I gotowe!




Naleśniki

Kasze zalać 200 ml mleka, dodać jajko, owoce, ksylitol, dokładnie wymieszać. Odstawić do lodówki na 30 min. Następnie dodać pozostałe mleko i proszek do pieczenia, wymieszać. Smażyć na teflonowej patelni bez tłuszczu.

Podawać polane sosem :)
 


 Wczoraj mieliśmy piękną pogodę, 20 st w cieniu.
Jak dla mnie i moich chłopaków był to cudowny obiad w tak upalny dzień :)




13 komentarzy :

  1. Cudowne! Az mnie kusi, by zrobic je w sobote na sniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, w ogóle nie czuć że to kasza :)

      Usuń
  2. Uwielbiam wszelkiego rodzaju placuszki, takich jeszcze nie mam w swojej kolekcji więc zapisuję do wykorzystania. Mniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz mile zaskoczona :D

      Usuń
  3. Nie wiem jak Wam wszystkim wychodzą placki lub naleśniki z mlekiem 0%. Mnie nigdy nie wychodzą (no, chyba, że dodam trochę oleju)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm dziwne, jak robię bez mleka z dodatkiem tylko wody to też wychodzą.

      Usuń
  4. Pysznie wyglądają! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy6:30:00 PM

    Cześć - zrobiłam wczoraj te placuszki... średnie były. Zamiast malin i jeżyn dałam banany, później dorzuciłam cynamon, co trochę im pomogło. Smak zdecydowanie zdominował sos truskawkowy.
    Poza tym, przy próbach smażenia bez tłuszczu przypalały się błyskawicznie (pomimo, że mam nową, teflonową patelnię) - polecam więc mimo wszystko smażyć na odrobinie oleju słonecznikowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nas ma inny gust, moje nam smakowały bardzo i nie były przypalone. Może smażyłaś na zbyt wysokiej temp. Co do sosu, to powinien być czekoladowo-truskawkowy, jeżeli po spróbowaniu był zbyt truskawkowy dla Ciebie, trzeba było dodać więcej czekolady :) Mówisz że robiłaś z bananem hmmm też tak spróbuję. Cieszę się że skorzystałaś z przepisu. Tak na marginesie, miło by było jakbyś się podpisała pod komentarzem. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Anonimowy8:27:00 PM

      Anonimowa może z ciebie kiepska kucharka jest. Proponuję zacząć od czegoś prostszego np gotowanie wody na herbatę. Chyba że chciałaś się pochwalić nową patelnią! Basia

      Usuń
  6. Anonimowy8:30:00 PM

    Pani Violu placuszki z kaszy wyszły przepyszne, smażyłam bez tłuszczu i nie przypaliłam. Wczoraj robiłam je kolejny raz moja rodzina zakochała się w tych naleśnikach z kaszy. Proszę się nie przejmować zgryźliwymi komentarzami. Pomysł na sos rewelka choć ja za drugim razem nie dodałam czekolady, zapomniałam ;) A i tak był pyszny! Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło czytać że kaszkowe naleśniki przypadły Pani i pani rodzinie do gustu :)
      Pani Basiu, co do komentarzy mniej bądź bardziej przychylnych, każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie...... Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził ;)

      Usuń
  7. Anonimowy3:11:00 PM

    Ile placuszków wychodzi z tego przepisu ??

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny! Zachęcam do zostawienia paru słów, każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny!